Kongo wciąż "jądrem ciemności"

Prawie pięć i pół miliona ludzi zginęło w ciągu ostatniej dekady w Kongu-Kinszasa, jednym z największych i najnieszczęśliwszych krajów Afryki. To tak jakby wyginęli wszyscy mieszkańcy Danii czy Słowacji

Od II wojny światowej nie było konfliktu równie krwawego i barbarzyńskiego co kongijski. Co gorsza, tamtejsza wojna wciąż trwa pochłaniając co miesiąc prawie 50 tys. ludzkich istnień. Połowa z nich to dzieci poniżej piątego roku życia.

Kongo-Kinszasa, nazwane przez Josepha Conrada "jądrem ciemności", od początku swego istnienia w 1960 r. było areną makabrycznych pogromów, rzezi i domowych wojen, które nigdy nie pozwoliły temu przebogatemu w surowce krajowi stanąć na nogi. Żadna z niezliczonych wojen nie dorównywała jednak tej, która wybuchła w 1998 r. i trwała przez

następnych pięć lat.

Polecamy artykuł W.Jagielskiego "Kongo wciąż jądrem ciemności" Źródło: Gazeta Wyborcza http://www.gazetawyborcza.pl/1,75477,4866474.html


Galeria:

 
 
Nasi Partnerzy Amani Kibera Instytut Globalnej Odpowiedzialności Counter Balance Polska Akcja Humanitarna Grupa Zagranica Bankwatch Network Polska Zielona Sieć