Wykluczeni przez mistrzostwa

Warto o tym pamiętać: "Wykluczeni przez mundial", krótka notka na TVN24

W najbliższych dniach zajmiemy się tym tematem bliżej.


Komentarze (zapraszamy do dyskusji):

/ 15 czerwca 2010

a czy warto robić sensacje z tego, że ludzi żyjacych dotychczas na ulicy zakwaterowano w blaszakach?
czy rzeczywiscie skrzywdzono ich, jak insynuuje autor felietonu, nie zdajacy sobie zapewne sprawy, ze poziom zycia w tzw. townshipach RPA przez ostatnie lata poprawil sie o 500% i stale podnosi sie...
po co to ciagle poszukiwanie sensacji... autorom piszacym na tym portalu daleko do profesjonalizmu - ukazania problemu z wielu punktow widzenia

Dominik Paszkiewicz / 16 czerwca 2010

Skąd te 500%. Wg jakiego wskaźnika?

Nie sądzę by to było poszukiwanie sensacji. Tekst na TVN24 nie jest specjalnie rozbudowany, ale jak uczy doświadczenie, tego typu imprezy w krajach rozwijających są często kończą się czyszczeniem centrum ze zbędnych.

/ 16 czerwca 2010

prosze poczytać o RPA :), szczególnie w czasach apartheidu... o warunkach życia w townshipach i o tym, ilu z nich warunki życia poprawiły się choćby o 100%...
No i zupełnie nie rozumiem, co jest złego w tym, że władze dały ludziom mieszkającym dotychczas na ulicach zakwaterowanie w metalowych barakach???
To wspomnienie o tym, że tam jest niebezpiecznie... też jest zabawne biorąc pod uwagę fakt, że najbardziej niezpieczne miejsca w miastach w RPA, to te gdzie miszkają najbogatsi a nie najbiedniejsi...
Ten portal to troszkę jak FAKT, którego "dziennikarze" poszukują wszedzie sensacji...
A co do tego reportażu, cytując tu jedyny autorytet jeśli chodzi o polskich dziennikarzy piszących o Afryce, Wojciecha Jagielskiego: zły czas dla RPA w światowych mediach dopiero przyjdzie, gdy do tego kraju zjadą tysiące nieprzygotowanych dziennikarzy z Europy i USA i będą ten świat pojmować ze swojego punktu widzenia
Zapewne gdyby mistorzstwa miały miejsce w Warszawie, też miasto postarałoby się znaleźć zajęcie dla Romów żebrzących w tramwajach i na ulicach...
Błagam wiecej wiedzy... mniej ideologii...

Ola Antonowicz / 18 czerwca 2010

Może chodziło o to, żeby pokazać, że tych ludzi usunięto z centrum, tak aby nie zakłócali "ogólnoświatowego święta" - święta, które jest de facto świętem jedynie dla bogatych (czego najlepszym dowodem, jest to, jak mało mieszkańców RPA kupiło bilety na mundial). Bieda nie jest catchy i sexi, a za to mundial jest. Co prawda, zgadzam się, że przynajmniej najbiedniejsi dostali metalowe baraki, ale pytanie, czy nie czują się podle usunięci z widoku zjeżdżających zewsząd celebrytów?

Druga rzecz - warto odnotować lekką hipokryzję, polegającą na tym, że pieniądze na dach nad głową dla bezdomnych znalazły się dopiero wraz z nadejściem mundialu. Wcześniej nie można było pomóc jakoś tym ludziom?

Nie wiem, o ile procent poprawia się sytuacja w RPA (możesz napisać nam, skąd te dane? to ciekawe), ale na 182 kraje, RPA jest 129 pod względem rozwoju społecznego (ranking HDI UNDP - http://hdr.undp.org/en/statistics/). To chyba jeszcze nie taki raj..

No i w końcu - @ anonimowy czytelniku/czko, rozumiem, że nie spodobała Ci się ta wzmianka, i nie zgadzasz się z jej treścią. Ale ukazała się ona w części blogerskiej, którą udostępniamy naszym autorom, by mogli właśnie trochę zwiększać temperaturę dyskusji. Blogi nie muszą być kompendium wiedzy, bardziej zaś mogą nakierowywać na ciekawe dyskusje. Proszę, nie wyzywaj nas od szmatławców typu FAKT, bo nie szukamy sensacji, czasem pokazujemy może bardziej kontrowersyjne podejście do różnych rzeczy. Niesprawiedliwość panująca na świecie faktycznie często wydaje się sensacyjna - i dobrze, bylebyśmy coś w związku z tym robili.

Weźmiemy sobie Twoją opinię pod rozwagę.

Dominik Paszkiewicz / 22 czerwca 2010

A oto korespondencja Wojciecha Jagielskiego — Piłkarskie igrzyska dla bogatych

Nie chodzi tu o alarmizm, poszukiwanie sensacji itp. Defaworyzowani, biedni, raczej nie skorzystają w żaden sposób z faktu, że w RPA odbywają się Mistrzostwa.

/ 26 czerwca 2010

Ciekawy tekst :)
RPA to kraj ogromnych problemów społecznych ale stawianie tezy że to źle dawać ludziom bezdomnym mieszkania... jest głupie.
Poza tym ten mundial to ŚWIĘTO CAŁEJ AFRYKI, dumnej z faktu, że w wreszcie na tym kontynencie odbywa się tak ważne święto...
Bo przecież, jak pisze jeden z autorów ciekawszych tekstów o mundialu... Piłka nożna w Afryce to "Miłość nieodwzajemniona; Afryka wciąż nie może doczekać się sukcesu na miarę apetytów kibiców i talentu piłkarzy"
Mundial w RPA to jak wybrana OBAMY, święto całego kontynentu...
czy tylko tych bogatych - NIE, bo w piłkę grają wszyscy, bo piłka to marzenie wielu... bo w najdalszej wiosce, w której jest tylko jeden telewizor, który co i rusz wyłącza się... siedzą zgromadzeni kibice i żyją munidalem.

Fakt - blog to nie encyklopedia... szkoda tylko, że o krajach Afryki w Polsce jest tak niewiele rzetelnie podanych informacji...
Tyle słyszy sie, żeby nie podawać tylko tych złych... (koledzy z IGO piszą - proszę przeczytać poradnik :p) a jednak większości blogerów (w tym i na tym portalu) te złe wydają sie najciekawsze

Dominik Paszkiewicz / 26 czerwca 2010

A to swoją drogą. Z psychologicznego punktu widzenia — mundial niewątpliwie jest świętem dla wielu mieszkańców Afryki.

Może to słuszna uwaga, że złe informacje przeważają nad dobrymi. Warto pracować nad tym, by przekaz równoważyć.

Wydaje mi się jednak, że taki mundial i wynikające z niego bodźce pozytywne, radość ludów Afryki itp. to malutka kropla w morzu ogromnych potrzeb. To fajna błyskotka, brakuje w niej wartości, których potrzeba w związku z potrzebami kontynentu.

Ale, złośliwie mówiąc — biali sobie postanowili zrobić mundial w Afryce, w tym naszym magazynie na owoce, kawę i zasoby naturalne i kołchozie z tanią siłą roboczą, ale czy cokolwiek z tego wynika dla mieszkańców RPA i innych krajów afryki? Mundial jest może właśnie potwierdzeniem tego dramatycznego rozwarstwienia społecznego i równowagi na całym świecie?

/ 26 czerwca 2010

Biali zadecydowali ku radości wszystkich Afrykanów!!! Dla RPA to ogromny prestiż

Bo dlaczego mundial ma się odbyć po raz szósty (chyba) w Europie a nigdy w Afryce... dlatego bo jest tam biednie - zły powód i kolejne dzielenie świata na biednych i bogatych (sic!)
Bo w Afryce piłka nożna pozwala zapomnieć o biedzie, a sport pozwala zapomnieć o barierze koloru skóry i różnicach w zasobności portfela...

A w RPA sport ma szczególna moc...
w 1995 roku stadion narodowy wypełniony po brzegi przez społeczność afrykanerską skandujący: Nelson Nelson Nelson - ta chwila przeszła do historii, mury nienawiści białych wobec czarnych, czarnych wobec białych zaczęły pękać...

Biedny jest ten kto widzi w munidalu w RPA wyzysk i ucisk bogatych nad biednymi... naprawde szczerze współczuje

Pozdrawiam
Aleksandra Gutowska


Dodaj komentarz — zapraszamy do dyskusji!

 
Nasi Partnerzy Amani Kibera Instytut Globalnej Odpowiedzialności Counter Balance Polska Akcja Humanitarna Grupa Zagranica Bankwatch Network Polska Zielona Sieć