Seksniewolnictwo

Dziewice sprzedaje się za parę tysięcy euro. Ale muszą mieć do 12 lat,

inaczej można by pomyśleć, że ją ktoś wcześniej ’ruszył’. Klientami są Azjaci. Wierzą, że rozdziewiczenie da im długowieczność.

Dorosłych, podobnie jak dzieci, zmusza się nie tylko do ’zwykłego seksu’, w grę wchodzą najbardziej nieludzkie rodzaje pornografii - zoofilia, skatologia i inne formy upodlenia.

Rynek rozwija się błyskawicznie. Obecnie seksniewolnictwo to trzeci po narkotykach i handlu bronią najbardziej dochodowy, nielegalny biznes na świecie.

Trudno jest proceder wykryć, często toczy się za zamkniętymi drzwiami mieszkań prywatnych.

Dzieci za dnia wysyłane są do szkoły, wieczorem czekają na nich w domu drinki, narkotyki, dwóch do trzech klientów.

Zyski czerpią często krewni.

W wielu krajach afrykańskich panuje zwyczaj, że jeśli komuś się powiedzie, to powinien pomóc rodzinie, dlatego gdy dawno zapomniana ciocia mieszkająca za granicą obiecuje posłać kilkuletnią kuzynkę do szkoły w Europie i kupuje jej bilet, nikt nie zadaje zbędnych pytań. A dzieci w Europie to chodliwy towar, często płaci się za seks z nimi więcej niż z dorosłymi.

W Afryce szybko rozwijają się siatki werbowników, dostawców żywego towaru na rynek europejski, gdzie współpracują z tamtejszymi gangami. Z Afryki dziecko jest łatwo wywieźć. Można zawrzeć niepisaną umowę z rodzicami, którzy często są nieświadomi prawdziwych konsekwencji posłania dziecka do pracy za granicą, czasami nie chcą wiedzieć, czasem się na to godzą. Niekiedy dzieci odkupuje się za długi, porywa. Wywozi się także osierocone dzieci z terenów objętych konfliktem, wojną. Młodym kobietom obiecuje się najczęściej pracę, dzięki której będzie mogła pomóc utrzymać rodzinę.

Nowe trendy

Od połowy lat dziewięćdziesiątych obserwuje się w krajach zachodnich tzw. prostytucję napływową. Pojawiające się na ulicach, w domach publicznych pierwsze cudzoziemki pochodziły ze wschodu, od paru zaś lat coraz częściej są to kobiety pochodzenia afrykańskiego, Azjatki, Hinduski, a ostatnio również dzieci.

Kobiety z ubogich, egzotycznych państw mamione są wizją małżeństwa z obcokrajowcem, pracy, lepszego życia i często decydują się na wyjazd, niewiele wiedząc o swoich ’wybawcach’.

Zasłania twarz mówiąc do kamery. Może mieć jakieś 25 lat. Poznała go przez internet, obiecał jej ślub i kupił bilet do Paryża. Rodzina w Afryce cieszy się, że jej się w życiu udało, matka pisze regularnie listy, w których nie kryje dumy z córki i załącza pozdrowienia dla jej męża.

Początkowo nie wypuszczał jej prawie z domu, uprawiał z nią brutalny seks. Nie narzekała, gdy wychodził do pracy bandażowała rany i czekała na jego powrót, po którym koszmar rozpoczynał się od nowa. Nie uciekła, nie miała dokąd i za co. Już po paru dniach przestał mówić o małżeństwie. W końcu wystawił ją na ulicę, na której do dziś pracuje.

Co roku około milion kobiet, dziewczynek zostaje sprzedanych, stają się seksniewolnicami. Dane są mało znane, często podaje się jedynie procenty w przybliżeniu. Wszyscy są zgodni co do tego, że dostępne statystyki to tylko wierzchołek góry lodowej, większość seksniewolników sutenerzy ukrywają w domach, barach, agencjach.

Po przyjeździe seksniewolnikom każe pracować się tak długo dopóki nie odrobią długu, jaki nieświadomie zaciągnęli zgadzając się na przyjazd - koszty biletu, zakwaterowania, jedzenia oraz wygórowana ’prowizja’ za nowy start za granicą. Niekiedy suma ta - to kilka lat pracy w branży, dług zostaje pomniejszony jeśli zwerbuje się kolejną osobę - i tak to się kręci.

Do tego dochodzi seksturystyka. Obok dominującego męskiego światka seksturystów dynamicznie rozwija się również jego damski odpowiednik.

Żądni seks - przygód mieszkańcy państw zachodnich ruszają ponownie na podbój egzotycznego świata, nie zastanawiając się jaki koszt ponoszą ich ’wybrankowie’. Neokolonializm XXI wieku.

Obecnie seksturysta to nie stereotypowy zarośnięty i spasiony oblech, ale dobrze wykształcony i zarabiający trzydziestolatek, zaś seksturystkami są często wysoko postawione, niezależne kobiety.

Niektórzy z nich świadomie wybierają egzotyczne wakacje i równie egzotyczną i nielegalną kilkunastoletnią kochankę bądź kochanka, którzy w trakcie pobytu sponsora traktowani są często jak seksniewolnicy. Dla wielu mieszkańców krajów ubogich seks jest sposobem na życie, wielu z nich zmusza do tego ubóstwo, niektórzy jednak są zmuszani. Zdarza się, że seksturyści bronią się mówiąc, że w ten sposób pomagają tym ludziom wydźwignąć się z biedy lub tłumacząc, że seks był wynikiem wrodzonej namiętności ’tubylców’ - Powellowskijęzyk, za którym nie kryje się nic innego, jak RASIZM.

Niektóre z powyższych informacji zaczerpnięte ze stron:

http://alterkino.org/afrykanskie_pr...

http://www.kidprotect.pl/forum/view...

http://www.dzieciofiaryhandlu.pl/?p=8

http://www.forummigracyjne.org/pl/a...

http://www.wprost.pl/ar/10692/Zniwa...



Dodaj komentarz — zapraszamy do dyskusji!

 
Nasi Partnerzy Amani Kibera Instytut Globalnej Odpowiedzialności Counter Balance Polska Akcja Humanitarna Grupa Zagranica Bankwatch Network Polska Zielona Sieć