Przyjazd gości z Gwinei pod znakiem zapytania.

Planowana przez Polską Zieloną Sieć wizyta gości z Gwinei w Warszawie, w dniach 16-19 października 2009 roku stanęła pod znakiem zapytania. Nasi goście, będący działaczami organizacji społecznych z uwagą przyglądają się rozwojowi wypadków w stolicy Gwinei, Konakry.

Obecnie zarówno opozycja jak i członkowie pozarządowych organizacji stoją w obliczu surowych kar zapowiadanych przez przywódcę rządzącej wojskowej junty, Moussa Dadis Camara, w związku ze zorganizowaną w ubiegły poniedziałek pokojową demonstracją.

28 września zwolennicy opozycji, związki zawodowe oraz organizacje społeczne wyszły na ulice by wyrazić swój sprzeciw wobec kandydatury Camary na prezydenta.

Demonstracja została krwawo stłumiona. Władze Gwinei oficjalnie mówią o ok. 87 zabitych, sam Camara wyraża "głęboki smutek"[1], twierdzi jednak, że nie ponosi za zaistniałą sytuację odpowiedzialności i oskarża opozycję o podżeganie do niepokojów i wywołanie rewolty.

Organizacje społeczne podają, że w trakcie protestu zginęło przynajmniej 157 osób, 1200 zostało rannych, dziesiątki kobiet było publicznie gwałconych. Według zeznań naocznych świadków wojsko dobijało rannych bagnetami, zrywało z kobiet ubrania i wywoziło je w nieznane miejsca ciężarówkami oraz zabierało zwłoki w celu ukrycia prawdziwych rozmiarów masakry.

"[*Widziałem żołnierzy Czerwonych Beretów łapiących kobiety próbujące uciec, zrywających z nich ubranie i kładących ręce w ich miejsca intymne. (...) Widziałem rozebrane kobiety, którym kazano wsiadać do wojskowych ciężarówek. Nie wiem, co się z nimi stało.*]"[2]

Wczoraj organizacje społeczne poinformowały o porwaniach rannych osób ze szpitali oraz kolejnych zabójstwach i gwałtach w dniu 29.09.09. [3]

Poniedziałkowa masakra położyła kres nadziejom milionów Gwinejczyków na demokratyczny rozwój państwa. Kraj ten zmaga się z nieudolnymi, autorytarnymi rządami od wielu lat, co przyczyniło się do sytuacji, w której mieszkańcy jednego z najbogatszych krajów Afryki zmagają się z pogłębiającym się ubóstwem. W 2008, po śmierci wieloletniego prezydenta Lansany Conté, którego skorumpowane i brutalne rządy doprowadziły kraj do skraju nędzy, władze przejęła wojskowa junta kierowana przez ówczesnego kapitana Camarę, zapowiadając walkę z korupcją, kartelami narkotykowymi oraz zmianę niekorzystnych warunków na jakich wydobywane są w tym kraju surowce mineralne. Obietnica głębokich zmian początkowo zdobyła Camarze przychylność społeczeństwa gwinejskiego. Jednak złudzenie, że rządy silnej ręki są w stanie wyprowadzić kraj na drogę demokracji i rozwoju, zostało szybko rozwiane pozostawiając kraj w głębokim wewnętrznym kryzysie.

ZDJĘCIE: http://www.flickr.com/photos/saphir...


Galeria:

CC Claudia Vieira, FuturePresent http://www.flickr.com/photos/saphirai/3166998648/ CC Claudia Vieira, FuturePresent http://www.flickr.com/photos/saphirai/3166998648/
 
 
Nasi Partnerzy Amani Kibera Instytut Globalnej Odpowiedzialności Counter Balance Polska Akcja Humanitarna Grupa Zagranica Bankwatch Network Polska Zielona Sieć