Polska dla reszty świata – powstaje strategia pomocy

Ministerstwo Spraw Zagranicznych po raz pierwszy w historii otworzyło proces tworzenia wieloletniego programu polskiej współpracy rozwojowej na udział przedstawicieli różnych sektorów życia społecznego. MSZ daje sobie pół roku na przeprowadzenie procesu, który ma urodzić dokument strategiczny dla polskiej współpracy rozwojowej na najbliższe 5 lat.

To zadanie trudne w kraju, który nigdy nie przeprowadził nawet ewaluacji wpływu swoich dotychczasowych działań pomocowych, nie mówiąc już o współpracy na innych polach mających wpływ na rozwój krajów Globalnego Południa (współpraca gospodarcza w ramach pomocy wiązanej, polityka umarzania długów, stanowisko Polski wobec globalnej polityki rolnej czy handlowej, albo klimatycznej). To tak jakby pisać politykę energetyczną nie mając danych o potencjale zasobów czy surowców na terenie kraju. Nie piszę tego, by poddać w wątpliwość pomysł, tylko by uświadomić, że program współpracy rozwojowej to tak naprawdę polska strategia współpracy z większością świata – poważna polityka, pierwszy raz tworzona bardziej świadomie, choć wciąż bez narzędzi. Piszę to również po to, by uświadomić, że uczestnictwo w tym procesie jest wzięciem na siebie współodpowiedzialności za to, jak Polska będzie wspierać biedniejszych, jak czyste będą nasze intencje i jak skuteczne będą działania.

Czy za 5 lat będziemy mogli powiedzieć – mamy mierzalne dowody na to, że pieniądze polskich podatników przyczyniły się do polepszenia sytuacji ekonomicznej i społecznej choćby jednego biedniejszego od nas kraju ? Czy będziemy mogli spojrzeć sobie w twarz mówiąc – zrobiliśmy to, by pomóc innym a nie sobie? Patrząc na badania opinii publicznej widzimy, że Polacy chcą tych czystych intencji i bezinteresownej pomocy.

Teraz jest czas propozycji dla polskiej pomocy. Nie ulegnijmy pokusie, by znowu pomóc tam, gdzie nam wygodniej, gdzie nam się bardziej opłaci. Te słowa również skierowane są do nas – do sektora pozarządowego mocno zaangażowanego w pracę nad programem. Ten proces jest naszym papierkiem lakmusowym, pomóżmy politykom i administracji stworzyć plan polskiej pomocy, który kierował się będzie obiektywnymi kryteriami wyboru kierunków geograficznych i tematycznych.


Komentarze (zapraszamy do dyskusji):

Anna / 22 lipca 2011

Do adresata tego newsa,
Jestem bardzo poruszona ,że globalna informacja, współpraca gospodarcza na poziomie globalnym nie pociąga za sobą globalnej pomocy na czas kryzysu, musi być tak wielka liczba ofiar, żeby zadziałały instrumenty pomocowe. W Europie niszczy się tony żywności. Technologie o wysokich możliwościach jeszcze nie są wykorzystane w rejonach Afryki, nie zbudowano systemu wydobycia wody w studniach i nawadniającego. Jest tak jakby nie zależało państom wspólnej polityki międzynarodowej na wyrównaniu szans przeżycia dla ludności najuboższej na świecie, w XXI wieku, wieku konkurencyjności i wpływów. Takie jest moje przekonanie.
Z poważaniem
Anna

Andrzej / 4 lipca 2013

Co jeszcze musi się wydarzyć, ażeby zrozumieć, że wręcz obowiązkiem naszym jest pomoc ludziom w biednych krajach Afryki - choćby w imię naszego człowieczeństwa. Miałem okazję przebywać w grudniu ubiegłego roku, chyba w jednym z najbiedniejszych krajów świata jakim jest Somalia. Skrajne ubóstwo doprowadza do niewyobrażalnej dla przecietnego europejczyka skali egzystencji i warunków w jakich może tam żyć człowiek. Świat patrzy na te zjawiska z chłodnym niewzruszonym spokojem, przymykając oczy na tę ponurą rzeczywistość. Jesteśmy jako zbiorowość w dużym stopniu pozbawieni uczuć wyższych, skoro taka sytuacja nie burzy naszego dobrego samopoczucia. Niemniej jednak, głównym zapewne powodem takiego stanu jest polityka globalna bogatej północy, dla której sytuacja ta z jakiś względów jest utrzymywana i pożądana. Wystarczyłby bowiem ułamek z kwot, które przeznaczane są na zbrojenia, a życie milionów w takim kraju jak Somalia, mogłoby nabierać cech normalności." Wystarczy dać wędkę, nie potrzeba dawać ryby " Źle żyje się ze świadomością, że obok nas ludzie uierają z głodu, tylko dlatego, że my sami i nasi rządzący nie potrafią wypracować systemów czyniących ten glob lepszym.


Dodaj komentarz — zapraszamy do dyskusji!

 
Nasi Partnerzy Amani Kibera Instytut Globalnej Odpowiedzialności Counter Balance Polska Akcja Humanitarna Grupa Zagranica Bankwatch Network Polska Zielona Sieć