KIVA.ORG - pomoc, na jaką cię stać

Prawdopodobnie powinnam zacząć ten wpis od Milenijnych Celów Rozwoju, umacniania partnerstwa, może nawet od Organizacji Narodów Zjednoczonych, a co najmniej od pomocy rozwojowej. Ale zamiast tego przytoczę kilka prostych faktów na temat zwykłej ludzkiej pomocy. Nie tej, która jest skutkiem wypracowanej polityki państw rozwiniętych. Bo oficjalna pomoc, choć bardzo potrzebna, jest raczej kompromisem dyplomatycznym, który wyrósł na pragmatycznym gruncie. Kwestia pomocy nie musi być aż tak skomplikowana.

Fakt pierwszy. Ludzie w krajach rozwiniętych mają wolny dostęp do wody, pożywienia, opieki medycznej, edukacji. Mają wiele możliwości na rynku pracy. Żyją w bezpiecznym otoczeniu. W tym samym czasie, na innej szerokości geograficznej, obywatele krajów rozwijających się nie mają dostępu do wymienionych dóbr, czy możliwości. Mają za to bezpośredni "dostęp" do ubóstwa i olbrzymią motywację, aby w nie nie popaść. To fakt drugi.

Fakt trzeci. Czym różni się Globalne Południe od Północy? Na Północy pracę trzeba znaleźć. Na Południu trzeba ją zdobyć. Rynek pracy w krajach Południa nie jest wystarczająco rozwinięty, ani zróżnicowany. Oznacza to, że mimo wielkich chęci zdobycie pracy może być dużym problemem. Co można zrobić bez sprecyzowanego wykształcenia? Można uprawiać ziemię. Można też założyć mikroprzedsiębiorstwo - mały, zazwyczaj rodzinny biznes. Lecz zyski nie pojawiają się bez wkładu początkowego.

Fakt czwarty. Większość mieszkańców Globalnego Południa nie ma z czego wygospodarować oszczędności, które pomogłyby im przetrwać najtrudniejsze chwile lub rozwinąć i zabezpieczyć własny interes. Oczywiście nie są też wiarygodnym, ani pożądanym klientem dla banków. Nie mogą więc pozwolić sobie na pożyczkę.

Fakt piąty. Wielu mieszkańców Globalnej Północy posiada oszczędności, których wcale nie musi oddawać, aby przyczynić się do podniesienia standardu życia innych ludzi. Pomoc nie musi przybierać formy darowizny, może być pożyczką. Na dodatek małą.

Małe jest wielkie

Dlaczego kredyty niskokwotowe są tak ważne? Kilkadziesiąt lub kilkaset dolarów wystarczy do założenia własnego biznesu w krajach Globalnego Południa. Mikrokredyty są olbrzymią szansą dla osób nie posiadających zdolności kredytowej w zwykłym banku. Dają im wolność ekonomiczną, jakiej nie zaznaliby, nawet gdyby ich kraj zaciągał wielkie pożyczki lub otrzymał międzynarodową pomoc. Mimo, że mikrokredyty nie mają formalnego zabezpieczenia, szacuje się, że odsetek niespłaconych pożyczek to zaledwie kilka procent. Pożyczka zawsze udzielana jest na ściśle określony cel (np. zakup zboża, założenie sklepu, kupno narzędzi). Często, żeby dostać taką pomoc trzeba najpierw uzbierać małą kwotę oszczędności lub kilka osób musi poświadczyć za kredytobiorcę. Najczęściej mikroprzedsiębiorcy żyją w małych wspólnotach, zatem nie jest trudno monitorować sposób pożytkowania przez nich pomocy.

Mikrokredyty są kobietą

Większość z udzielanych mikrokredytów trafia do kobiet. W patriarchalnych strukturach społecznych kobietom o wiele trudniej jest zaistnieć na rynku. Często jest to wręcz niepożądane. Mikrofinansowanie to ich jedyna szansa na usamodzielnienie się. Prawda jest też taka, że kobiety częściej spłacają pożyczki. Zazwyczaj to do nich należy opieka nad starszymi oraz dziećmi w rodzinie, co jest dodatkową motywacją. Im się musi udać. Większy zarobek zwiększa także możliwości edukacyjne dzieci. Mikrokredyty nie kończą się więc na zapobieganiu biedzie, czy uzyskaniu wolności ekonomicznej. Mają swój udział w emancypacji kobiet i edukacji dzieci.

Gdzie trafiają pieniądze

Tradycyjne organizacje pomocowe część darowizn muszą wykorzystywać na koszty administracyjne. Ich działania niosą pomoc na wielką skalę. Jednak indywidualny darczyńca nie ma możliwości prześledzenia drogi oraz skutku, jaki przyniesie jego datek. Tak nie musi być. Dzięki internetowym portalom pośredniczącym w mikrofinansowaniu, organizacje non-profit sprowadzają pomoc z powrotem do osobistego wymiaru. W swym działaniu łączą one wymienione na początku fakty. Zajmują się pośredniczeniem między osobami chętnymi do udzielenia pożyczki i ubiegającymi się o nią mikroprzedsiębiorcami. Jednocześnie mają osobne źródła finansowania. A to oznacza gwarancję, że całość pożyczki trafia do odbiorcy. Przykładem takich portali jest goodreturn.org, microplace.com czy też kiva.org.

Kiva jest największa

Działa od 2005 roku i jak dotąd pożyczyła ponad 180 mln dol. Współpracuje z wieloma instytucjami mikrofinansowymi na całym świecie. Instytucje te znają środowisko lokalne, ludność i jej problemy. Mogą dzięki temu dobrze ukierunkować pomoc. Za sprawą ich działań możemy na stronie internetowej Kiva poznać konkretnych ludzi, ich rodziny, plany biznesowe, wysokość oczekiwanej pożyczki, jej przeznaczenie oraz termin spłaty. Możemy wybrać komu pożyczymy pieniądze. Nie musimy finansować całości pożyczki, starczy minimalna wpłata 25 dolarów. Codzienne aktualizacje przedstawiają nam procent spłaty. Zwrócone pieniądze możemy wyjąć lub ulokować w kolejnej pożyczce.

I jeszcze jeden fakt: całkowity koszt pożyczki wynosi równo zero dolarów. Tyle kosztuje pomoc.

Dzisiejsza pomoc zmienia swoje oblicze Zawsze polega ona na obdarowywaniu. Nie musi jednak przybierać formy jednorazowej pomocy materialnej. Może być poświęceniem swojego czasu i zaufania, które owocują lepiej niż darowizny. Zadajmy sobie pytanie. Gdybyśmy mogli uchronić żyjącą obok rodzinę, od głodu i ubóstwa bez wydawania na to ani złotówki i bez wysiłku fizycznego, co mogłoby nas powstrzymać? Nie musicie sobie wyobrażać, że ludzie z krajów rozwijających się są waszymi sąsiadami. To jest fakt. Mieszkańcy Globalnego Południa to nasi sąsiedzi.


Komentarze (zapraszamy do dyskusji):

Ewa / 3 marca 2013

Wspaniały pomysł, ale nie ma informacji, jak można przekazać jakąś kwotę na ten cel. Czy można przelać pieniądze z normalnego konta nie dewizowego ? Pozdrawoam Ewa

Milena / 3 marca 2013

Takich informacji proszę szukać na stronie organizacji Kiva. Tam można poznać wszystkie szczegóły. My tylko opisujemy samą ideę. Powodzenia!

Artur / 21 lutego 2014

Jakie są ewentualne zyski z pożyczanych pieniędzy? Wpłaciłem 25$, ale żeby pożyczyć musiałem wpłacić jeszcze 3,75$. Czy za każdą pożyczkę będę musiał płacić dodatkowe 3,75$?


Dodaj komentarz — zapraszamy do dyskusji!

 
Nasi Partnerzy Amani Kibera Instytut Globalnej Odpowiedzialności Counter Balance Polska Akcja Humanitarna Grupa Zagranica Bankwatch Network Polska Zielona Sieć