Czym są raje podatkowe [tax justice cz. 2]

Posiadanie konta i prowadzenie finansów w raju podatkowym nie jest nielegalne i nie musi oznaczać podejrzanej działalności, ale stwarza możliwości do nieuczciwych manipulacji. Często osoby lub firmy zakładające konto w raju podatkowym próbują w ten sposób ukryć swoje zyski oraz ich źródło. Służy to unikaniu płacenia podatków.

Fun facts, czyli ciekawe fakty, będące wynikiem istnienia rajów podatkowych. Czy to normalne, że:

Raj podatkowy (ang. tax haven)
Jest to państwo, w którym podatki są minimalne lub zerowe. W Polsce podatek od dochodów spółek (CIT) wynosi 19%. W USA podatek ten wynosi od 15 do 35%. W rajach podatkowych czasem nawet 0%. Różne państwa podpisują między sobą umowy o wymianie informacji podatkowych, ale raje podatkowe najczęściej tego nie robią. Dane na temat finansów tam prowadzonych są objęte tajemnicą i niedostępne dla innych krajów. Idealne miejsce do unikania podatków.

Na pewno znacie te firmy
Jest w tym pewna ironia: my musimy wydawać coraz więcej pieniędzy na kontrole podatkowe, a firmy unikające podatków wydają coraz więcej (opłacając pracowników działów prawnych znajdujących luki w legislacji) żeby zaoszczędzić.

Pod koniec 2014 r. wyszła na jaw afera podatkowa „Luxleaks“ z udziałem firm takich, jak Apple, Amazon, Google, AIG, Heinz, Pepsi, IKEA, Deutsche Bank, Fiat Finance & Trade, Aviva, British American Tobacco, Burberry, Citigroup, Facebook, FedEx, GlaxoSmithKline, Microsoft, Skype, Starbucks, Vodafone, Walt Disney i jeszcze ponad 300 innych, a także polskich firm. W latach 2002-2010 płaciły one podatki w Luksemburgu, a nie w krajach, gdzie faktycznie prowadzą działalność. Różne zabiegi księgowe doprowadziły do zmniejszenia oficjalnej stawki podatku CIT w Luksemburgu (29%) do zaledwie kilku procent lub zera. A jakie są skutki afery? 15 marca 2017 r. zakończyły się sprawy sądowe wobec dwóch osób, które ujawniły dokumenty oraz dziennikarza, który pomógł je opublikować. Wyrok sądu to 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu oraz 1500 i 1000 EUR grzywny (za kradzież i złamanie tajemnicy handlowej). Dziennikarz nie został skazany.

Bogactwo bez zysków, tak wygląda raj?
Spójrzmy na przykłady. W 2011 r. 80% zysków firmy Google przepłynęło przez spółkę zależną w raju podatkowym na Bermudach. Dzięki temu w skali globalnej podatek tej korporacji obniżył się o połowę. Zaś w poszczególnych krajach schodził nawet do zera. Apple zakładając spółki w rajach podatkowych i transferując przez nie 74 mld dolarów w latach 2009-2012 zapłacił od tych zysków tylko 2% podatku. Starbucks w Wielkiej Brytanii w latach 1998-2012 nie generował żadnych zysków, a kawiarnie wciąż się rozwijały i były dalekie od bankructwa. Także polskie firmy korzystają z rajów podatkowych np. firma LPP (właściciel marki Reserved, CroppTown) korzystała ze spółek zależnych na Cyprze i w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, jednak w 2015 r. zapowiedziała powrót do Polski.

Mamy długi, ale nie wiadomo gdzie
Mniej więcej od lat 70. Międzynarodowy Fundusz Walutowy zastanawia się, jak to możliwe, że świat jako całość jest zadłużony, ale nie wiadomo u kogo. W globalnym systemie obie strony rachunku muszą się zgadzać. Jeśli ktoś jest coś winien, to znaczy, że ktoś musi mieć pieniądze. Tymczasem w globalnym rachunku nic się nie zgadza. Około 20% papierów wartościowych w międzynarodowym obrocie nie ma właściciela. Dług jest. Ale nie ma wierzyciela. Jest to bezpośredni wynik istnienia rajów podatkowych. Organizacja Tax Justice Network szacuje, że najbogatsi ludzie na globie skrywają w rajach podatkowych ok. 21 bilionów dolarów (informacja z 2012 r.). Zapiszmy to sobie: 21 000 000 000 000 dolarów. Unikanie opodatkowania kojarzy się z czymś niesprawiedliwym, a jednak jest legalne.

Polska lista rajów podatkowych
Ministerstwo Finansów co jakiś czas aktualizuje polską listę tzw. terytoriów stosujących szkodliwą konkurencję podatkową, czyli rajów podatkowych, według kryterium wymiany informacji z danym krajem. Oceny w tym zakresie dokonuje Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). W maju 2017 r. ukazała się nowa lista, na której jest 26 miejsc, w większości małe wyspy, ale też europejskie państwa, np. Andora, Monako. W porównaniu do 2015 r. z listy zniknęło np. Liechtenstein i Barbados. Jednak to, że nie ma jakiegoś państwa na liście nie znaczy, że nie stosuje obniżonych stawek podatkowych, jak na przykład Szwajcaria.

Bez transparentności w sektorze prywatnym, a także publicznym, i bez reformy globalnego systemu oraz praktyk podatkowych skuteczna realizacja Agendy na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju będzie utrudniona. Wymaga to partnerskiej współpracy między rządami, biznesem i społeczeństwem obywatelskim. 17. Cel Zrównoważonego Rozwoju mówi m.in. o poprawie zdolności poboru podatków i innych przychodów; wdrożeniu w pełni zobowiązań krajów rozwiniętych do przekazania oficjalnej pomocy rozwojowej w wysokości 0,7% dochodu narodowego brutto na rzecz krajów rozwijających się i 0,15-0,20% dla krajów najmniej rozwiniętych; pomocy dla krajów rozwijających się w osiągnięciu długoterminowej zdolności do spłaty długu, redukcji zadłużenia oraz restrukturyzacji długów.

Przeczytaj kolejny artykuł z serii:
"Malawi - najbiedniejszy kraj świata a sprawiedliwość podatkowa (tax justice cz. 3)"


Zdjęcie tytułowe: fot. thetaxhaven, licencja CC BY 2.0, wprowadzono zmiany.



 
Nasi Partnerzy Amani Kibera Instytut Globalnej Odpowiedzialności Counter Balance Polska Akcja Humanitarna Grupa Zagranica Bankwatch Network Polska Zielona Sieć