7 września 2010 ● Kasia Zegadło

Seksniewolnictwo

Dziewice sprzedaje się za parę tysięcy euro. Ale muszą mieć do 12 lat, inaczej można by pomyśleć, że ją ktoś wcześniej ’ruszył’. Klientami są Azjaci. Wierzą, że rozdziewiczenie da im długowieczność. Dorosłych, podobnie jak dzieci, zmusza się nie tylko do ’zwykłego seksu’, w grę wchodzą najbardziej nieludzkie rodzaje pornografii - zoofilia, skatologia i inne formy upodlenia. Rynek rozwija się błyskawicznie. Obecnie seksniewolnictwo to trzeci po (...) »


16 sierpnia 2010 ● Kasia Zegadło

Wspomnienie...połowa Indii to one

Pamiętam je doskonale. Kolorowe, pobrzękujące z każdym krokiem, mają słabość do kiczowatych zabawek, biją mi brawo, gdy mówię, że chciałabym mieć córkę, większość czasu spędzają na zajmowaniu się domem, po cichu mówią o niezależności i wszystkie marzą o ’love marriage’ - czyli o małżeństwie z miłości. Białe znaczy piękne Pierwszą poznaje Theju. Zabiera mnie na pochód z okazji święta Niepodległości w Bijapurze. To było moje pięć minut. Mało znana, niewielka (...) »


10 sierpnia 2010 ● Ola Antonowiczkomentarze (6)

DOSTĘP DO WODY PRAWEM CZŁOWIEKA – TAK CZY NIE?

Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych 28 lipca 2010r. przyjęło z inicjatywy Boliwii rezolucję, w której „dostęp do czystej wody i urządzeń sanitarnych” został uznany za fundamentalne prawo człowieka. Polska wstrzymała się od głosu. Brak wyjaśnienia motywów tej decyzji nie pozwala myśleć o niej inaczej niż w kategoriach sprzecznej polityki (dostęp do wody jest jednym z priorytetów rządowego programu pomocowego) i braku globalnej odpowiedzialności (...) »


5 sierpnia 2010 ● Dominik Paszkiewicz

O wychodzeniu z ubóstwa

Warto obejrzeć opowieść Jacqueline Novogratz [4] o tym jak z wyjściem z ubóstwa poradziła sobie Jane z Kenii. (Przed obejrzeniem, jeśli potrzebujesz, włącz polskie napisy rozwijając listę [View subtitles]. Polecam też uruchomić film na pełnym ekranie, ikonka w prawym górnym rogu.) Taki przykład może być inspirujący dla wszystkich, zarówno dla ubogich jak i bogatych. Cieszy to, jak Jane z opowieści Jacqueline Novogratz poradziła sobie z wyjściem (...) »


4 sierpnia 2010 ● Ola Antonowicz

Nic się nie dzieje, zwykły nudny dzień w Ghanie

african daily Jutro nic nie masz w planie, cały dzień w domu w Vakpo Todzi. Postanawiasz posiedzieć do późna, bo przecież jutro nie musisz wstawać rano. Naprzeciwko sąsiad rozmawia z sąsiadką – strasznie głośno. Dobrze, że nie rozumiesz o czym, bo na pewno nie jest to miła rozmowa. Z drugiej strony ulicy przychodzi drugi sąsiad i drze się na pierwszego. Chyba ten drugi jest kimś starszym z rodziny, i dlatego może przyjść i zaingerować w małżeńską (...) »


18 czerwca 2010 ● Ola Antonowiczkomentarze (1)

Kłótnia mądrych i bogatych o pomoc

Nie wypada za długo przy kawce siedzieć, gdy nie wszyscy na świecie mogą się dosiąść. Gdy się przejeżdża szutrową drogą przez kolejne afrykańskie wioski, to czasem przychodzą do głowy myśli – czemu ci ludzie nie zorganizują się jakoś, czemu gubią im się dzieci w śmieciach rozwalonych na poboczach a oni nie sprzątną tych śmieci, czemu nie zaplanują sobie jakoś przyszłości. Gdy się czyta bardziej analityczne teksty dotyczące tego, jak Afryka mogłaby (...) »


13 czerwca 2010 ● Dominik Paszkiewiczkomentarze (8)

Wykluczeni przez mistrzostwa

Warto o tym pamiętać: "Wykluczeni przez mundial", krótka notka na TVN24 W najbliższych dniach zajmiemy się tym tematem bliżej. »


28 kwietnia 2010 ● Ola Antonowiczkomentarze (1)

Transport w Afryce

african daily Musisz jechać do Hohoe do przedstawiciela władzy lokalnej. Wychodzisz na drogę prosto ze swojego podwórka i czekasz. Zaraz przyjedzie tro-tro, mały zdezelowany busik wożący wszystkich wszędzie. 70 pesawas do Kpandu. Zatrzymujesz go machnięciem ręki. Załoga tro-tro to kierowca gryzący wykałaczkę i naganiacz-kasjer, który czasem krzyczy nazwy miejscowości, a czasem tylko macha rękoma w odpowiednich kierunkach. Jak znasz kierunki – (...) »


7 kwietnia 2010 ● Ola Antonowicz

Jak się je w Afryce...

african daily Jadąc do Afryki trochę boisz się, co tam będziesz jeść? Co oznaczają te wszystkie dziwne nazwy - fufu, banku, kenke itp. Czy dla Twoich sąsiadów pierogi też będą brzmieć głupkowato? Sąsiedzi dziwią się, że przywlokłeś mały metalowy grill z rynku - nie rozumiesz czemu, bo niby na czym miałbyś gotować? Wszystko wyglądało swojsko, gdyby nie to, że zamiast podpałki masz do dyspozycji wachlarzyk z liści, trochę suchych liści i czako. Czyli (...) »


7 kwietnia 2010 ● Dominik Paszkiewicz

Na pomoc przeznaczamy za mało

Rzadko w polskiej prasie ukazują się artykuły na temat pomocy rozwojowej. Świadczy to zapewne o tym, że pomoc rozwojowa na naszej liście priorytetów znajduje się bardzo nisko... 4 kwietnia br., w Gazecie Wyborczej ukazał się dość kompletny i ciekawy tekst o tym, że wiele jest jeszcze do naprawienia, zarówno w systemie polskiej pomocy, ale także — co bardzo ważne — wciąż nie wywiązujemy się ze zobowiązań finansowych. Przeczytaj tekst: Polska wciąż (...) »


2 kwietnia 2010 ● Dominik Paszkiewicz

Cel pomocy? Wpływ na wybory

Jak wskazują statystki, bogate kraje udzielają większej pomocy, kiedy mogą wspierać w wyborach upatrzone przez siebie rządy. (Niedawno został uruchomiony, a co najmniej odnaleziony przeze mnie bardzo ciekawy blog prowadzony w ramach Instytutu Badań nad Rozwojem uniwersytetu nowojorskiego. Polecam: Aid Watch) Warto przeczytać: Was that foreign aid … or a campaign contribution?, a także podążyć śladem dokumentu źródłowego (link do PDF) — (...) »


18 marca 2010 ● Ola Antonowiczkomentarze (11)

W Afryce forsy jak lodu – skąd minister Sikorski to wie...

Ciekawa jestem, ile procent Polaków wie, że znajduje się wśród 20% tych ludzi na świecie, którzy są na tyle bogaci, że mogą decydować o kierunkach swojego rozwoju. Podczas gdy przeważająca część ludzkości – 80% - żyje z dnia na dzień. Nie planuje. Nie dojada. Niewiele ma własnego. Nie była nigdy na wakacjach. Nie poddaje się, choć każdy ranek zaczyna się pytaniem o to, jak potoczy się dzień... W pewnym sensie rozumiem, że się w głowie nie mieści inna (...) »


3 marca 2010 ● Ola Antonowiczkomentarze (4)

SYF na HIV?

african daily Podobno w pobliskiej wsi jest kobieta, która leczy ziołami wirusa HIV. Ghanijscy znajomi mówią ci, że w zasadzie to pewne, że zioła odnoszą pożądany skutek, bo jest ktoś, kto miał pozytywny wynik testu na HIV, a po kuracji ziołami powtórny test wypadł negatywnie. To pewne. Zastanawiasz się, czy jesteś w stanie usiedzieć cicho słysząc te słowa, bo nie wierzysz, że to prawda. No ale myślisz sobie, że jak powiesz, że to bzdura, to (...) »


21 lutego 2010 ● Ola Antonowicz

Nadjeżdżają turyści!

Dziś trochę inaczej - ale african daily niedługo z powrotem z opowieścią o voodoo z regionu Volty:) Jak to jest, że najlepsze wakacje są w krajach, których mieszkańcy ledwo wiążą koniec z końcem? Wydaje się, że to świetna okoliczność, bo biedne społeczeństwa z krajów będących celami wakacyjnych wojaży mogą zarobić dzięki turystom pieniądze. Ale najczęściej nie zarabiają, bo infrastruktura turystyczna należy do firm zagranicznych, które potrafiły wyczuć (...) »


15 lutego 2010 ● Ola Antonowiczkomentarze (1)

Afryka i religia

Mieszkasz w Afryce. Masz znajomych. Freemana i jego dziewczynę, która prawie się nie odzywa. Fanboya, który chce być lekarzem i codziennie pożera kolejne fragmenty twojej książeczki „Health In Africa”. Blessmana – właściciela domu, w którym mieszkasz. Znasz jeszcze Wisdoma, ale słabo. Nie możesz się nadziwić ich przezwiskom. Cała wieś wie, kto to jest Fanboy. Nawet stare babcie. Większość z tych przezwisk ma religijne podłoże. Najwięcej o (...) »


11 lutego 2010 ● Ola Antonowiczkomentarze (3)

Woda w kranie na śniadanie

Wynajmujesz dom na wsi. Murowany, z dostępem do prądu i wody, dwoma pokojami, salonem, korytarzem prowadzącym do toalety i prysznica. Dom ma piękny ganek, przy którym rosną nieznane ci wcześniej kolorowe roślinki. Sąsiedzi z naprzeciwka witają cię z radością machając przyjaźnie, dzieci są mniej nieśmiałe, przybiegają i przyglądają się z bliska. Po podwórku pałętają się kury i kozy sąsiadów, choć w zasadzie nie wiadomo, czyje są te kury i kozy, bo (...) »


11 lutego 2010 ● Dominik Paszkiewicz

WALENTYNKI — gorzki smak czekolady

Lubię gorzką czekoladę, najlepiej, gorzką z orzechami laskowymi. Niestety to właśnie zapał do czekolady uczynił mnie osobnikiem nadwagowym (choć bez przesady). Ale to nie są żarty. Niewolnicza praca dzieci stanowi integralną część przemysłu kakaowego. Przeczytaj cały artykuł na Fairtrade.org.pl Gorzka czekolada na Święto Zakochanych Nie będę pisał o czym jest polecany artykuł — zachęcam do lektury i zastosowania się, ale wspomnę o doświadczeniu (...) »


10 lutego 2010 ● Kasia Zegadło

Przymusowe uwalnianie z dyskryminacji

Niedawno trafiłam na artykuł w Wyborczej na temat coraz większej popularności francuskiego projektu zakazującego zakrywania twarzy w miejscach publicznych pod groźbą mandatu. Założenie jest proste: wykorzenić radykalizm, fanatyzm i inne takie kończące się na ’izm’ z kraju szanującego zasady demokratyczne i zdejmującego jarzmo dyskryminacji z obywateli. Podobny zakaz obowiązuje już w niektórych rejonach Belgi, dyskutowany jest w Holandii, ma (...) »


10 lutego 2010 ● Dominik Paszkiewicz

Rosiak w Rzepie o Haiti

— Głównym powodem fiaska misji pomocowej na Haiti jest nasz strach przed kontaktem z biednymi ludźmi żyjącymi w innej kulturze oraz odrzucanie sposobów, które dowiodły, że są skuteczne — pisze Dariusz Rosiak w Rzeczpospolitej. Przeczytaj artykuł: Trzęsienie sumień Trudno wywnioskować z tekstu co ma na myśli mówiąc o fiasku misji pomocowej. Trudno też zrozumieć, bo wg mnie autor pozostawia tę kwestię między wierszami, jakie sposoby (pomocy) są (...) »


10 lutego 2010 ● Ola Antonowicz

Po co pisać

Nie wiem, czy to będzie blog. Mam zapędy do fantazjowania. Kłębi mi się w głowie zbyt wiele tematów, więc jest ryzyko chaosu. Czasem nie mogę się powstrzymać, by czegoś na gorąco nie skomentować. A czasem mam dłuższy, pseudoliteracki wywód. Po co pisać? Doświadczenie ostatnich kilku lat pokazuje mi, że łatwiej byłoby rozmawiać w Polsce o współpracy z Globalnym Południem, gdybyśmy choć raz na jakiś czas na siebie spojrzeli oczami jego mieszkańców. To (...) »


8 lutego 2010 ● Dominik Paszkiewicz

Kraje G7 umorzyły dług Haiti

— Zdecydowaliśmy się umorzyć zadłużenie Haiti — powiedział kanadyjski minister finansów Jim Flaherty. W weekend 6-7 lutego w Iqaluit na północy Kanady odbyła się konferencja Grupy G-7, która jest spotkaniem ministrów finansów siedmiu najbardziej zindustrializowanych krajów świata. To dobra informacja, bowiem zniszczonemu trzęsieniem ziemi Haiti, długi w wysokości 1,2 mld wraz z rosnącymi odsetkami utrudniałyby powrót do normalności. Normalność, w (...) »


 
Oxfam Germany Instytut Globalnej Odpowiedzialności Heinrich Boell Sitftung Polska Akcja Humanitarna Grupa Zagranica Bankwatch Network Polska Zielona Sieć